Laoli przestrzeni
Z materiałów Szkoły Boskiego Mistrzostwa Wielkiego Białego Braterstwa,
z pozwolenia Nadieżdy i Włodzimierza Samojlenko.
Przekazali Marina Mockałło i Bogusław Artur.
Chcemy opowiedzieć o przyjaciołach i pomocnikach człowieka, o których istnieniu nie wiemy, lub zapomnieliśmy. Często obecność istot demonicznych, stanowiących przyczynę tych czy innych form i rodzajów chorób, jest skutkiem tego, że nie troszczymy się o energoinformacyjnej czystości swojego mieszkania. Zapominamy o tym, że przestrzeń, w której przebywamy, przejawiamy swoją aktywność, zdobywamy doświadczenie, jest żywa i rozumna. Cała przestrzeń jest wypełniona nieskończoną ilością różnych istot, zarówno przyrody boskiej, tak i demonicznej. My jesteśmy istotami energoinformacyjnymi i posiadamy swoje struktury polowe. I jeśli, ciągle kontaktując się z zewnętrzną przestrzenią, nie chronimy świadomie struktury polowe swoich ciał energoinformacyjnych, mogą przenikać do nich wszystkie energie i wszystkie istoty, przebywające w przestrzeni. Zazwyczaj, rzadko oczyszczamy energetycznie nasze mieszkania i nawet nie podejrzewamy, że aby nasza dusza miała miejsce, gdzie mogłaby zregenerować swoje siły, uzdrowić swoje pola, w Boskim Źródle całego Życia został zrodzony, a ściślej, został przejawiony elementalny ewolucyjny potok Laoli – istot, które są odpowiedzialne za stan energoinformacyjny i strukturę przestrzeni, które potrafią tworzyć przestrzeń. I ponieważ nie wiemy o istnieniu takich istot, jak również o tym, jakiego rodzaju energii potrzebują dla swojej aktywności, żyjemy w chorej przestrzeni, zniekształconej, przebywając w stanie wojny z tymi przeciwstawiającymi się Bogu energiami, którymi nasycona jest cała nasza realność. I jesteśmy ciągle przez nich atakowani.
Pamiętajmy, że nasze mieszkanie, miejsce naszej pracy, odpoczynku, które są częścią tego czy innego miasta, dzielnicy lub wsi, niosą na sobie odbicie wszystkich jego problemów, np. alkoholizmu, narkomanii, konfliktów w rodzinie, braku pracy, samotności, chorób itd., a więc, jeżeli chcemy pracować z naszą przestrzenią, zmienić ją, wprowadzać w niej harmonię, powinniśmy zacząć pracować z duchami tej przestrzeni nazywanymi też Laoli przestrzeni. Co to za istoty?
Nazwa „Laoli” była przekazana Przez Hierarchię Światła w 2003 roku. To słowo ma chińskie pochodzenie. W tłumaczeniu z chińskiego „lao” oznacza „mały”, a „li” – „moc”, „ochrona”, czyli – „mała moc”. Jest to właśnie ta mała boska istota, która pomaga nam w rozwiązywaniu naszych problemów.
Z przekazów Wielkich Wtajemniczonych, legend, mitów dowiadujemy się mniej czy więcej o istotach elementalnych, które nazywane są gospodarzami, po rosyjsku domowymi.
Przypomnijmy, że przestrzeń, w której przebywamy jest żywa i rozumna, i zamieszkują w niej tysiące różnych form i stanów boskiego życia. I każda forma życia i każda istota odpowiada za wyznaczoną część powstawania naszego bytu. Zastanówmy się, dlaczego tak się dzieje - wchodzimy do jednego domu i wszystko tam jest: bogate meble, ksiązki, obrazy, ale nie odczuwamy ciepła, czujemy się nie komfortowo i chcemy jak najszybciej wyjść z tej przestrzeni. A wejdziemy do innego domu, w którym na pierwszy rzut oka nie ma nic szczególnego, ale sama atmosfera promieniuje ciepłem, życzliwością, spokojem, że aż nie chce nam się wychodzić z tego gościnnego, przyjacielskiego mieszkania.
A oto inny przykład, związany z cudowną mocą uzdrawiania. Na ziemi Istnieje wiele szczególnych miejsc, nazywanych miejscami mocy lub Świętymi miejscami. Istnieją też cudowne źródła, które dają ludziom uwolnienie z wielu chorób. W jednych z nich uzdrawiają się z nowotworów, inne są znane z leczeniem chorób naczyniowo – sercowych, jeszcze inne pomagają w uwolnieniu od alkoholizmu lub narkomanii.
Takich miejsc na naszej planecie jest bardzo dużo. Działanie ich zależy od tego, jaki promień, jaka srebrna niteczka Boskiej obecności tworzy to święte miejsce, a tworzą ją strażnicy tej przestrzeni - Laoli. Misja kosmiczna tych istot polega na wprowadzeniu stanu czystości w przestrzeni energoinformacyjnej różnych miejsc naszej planety, mieszkań, miast. Te światłe duchy są ostatnią instancją i wykonawcami Wielkiego Prawa Ewolucji, mówiącego o tym, że stan świadomości określa stan bytu. Laoli mają za zadanie nie tylko doskonalić i podnosić wibracje przestrzeni, wzmacniając w niej światło, ale też eliminować istoty demoniczne ze strefy przebywania ludzi, np. duchy konfliktu, niepowodzenia, agresji, biedy, samotności, a także duchy różnych chorób, które sami przyciągamy z przestrzeni poprzez swoje nieharmonijne ideały bytu, negatywne modele postępowania, silne emocje zarówno te wyrzucane na zewnątrz, jak i tłumione w sobie. I można zadać pytanie, dlaczego, skoro istnieją takie piękne istoty, życie ludzi na planecie się pogarsza, dręczy nas samotność i niepowodzenia, a choroby stały się stałymi przedstawicielami w naszej podróży przez ocean czasu.? Chodzi o to, że w odróżnieniu od ludzi, te elementalne formy życia, materia, których składa się z elementu powietrza, wody, ziemi i ognia nie posiadają prawa samodzielnego decydowania, dotyczącego wpływania na naszą przestrzeń. Ich siła i potęga jest wprost proporcjonalna do aktywności człowieka i od jego gotowości do współpracy, a także od naszej umiejętności bycia wdzięcznym temu światu, w którym przebywamy i wszystkim tym istotom, które ten świat tworzą, zmieniają i przejawiają. Niestety, my, ludzie już dawno utraciliśmy tą właściwość i umiejętność. Pan Sansara, znany nam w związku z naszą wędrówką w kole inkarnacji, przekazuje nam następujące słowa: „Energia życzliwości, energia światła wypromieniowywana przez naszą duszę, stanowi tę szczególną siłę życiową, która pobudza aktywność elementalnych duchów, odpowiadających za energoinformacyjny stan przestrzeni. Wy, ludzie nazywacie ich skrzatami, domowymi, gospodarzami, ale tak naprawdę ich prawdziwa istota jest o wiele potężniejsza - nazywamy ich Laoli. Każde miejsce posiada swojego Laoli, i od tego, na ile on zrealizował się w tym czy innym aspekcie Ducha Świętego ( Promienia energii) zależy też właściwość i jakość energetyki samej przestrzeni. Każdy Laoli posiada potęgę i władzę, aby kształtować Promienie Ducha Świętego w zewnętrznym polu swojej indywidualnej Obecności Jam Jest, w której wy, ludzie tworzycie swoją aktywność, licząc tylko na swoją wiedzę i na swoje indywidualne doświadczenie życiowe i pokładając nadzieję na możliwości przestrzeni, która tak naprawdę nie należy do was, tylko do jej strażnika Laoli, a on odpowiednio do swojego doświadczenia Boskiej realizacji określa stan jedynego energoinformacyjnego pola, które powstaje poprzez wasze aktywne służenie.”
A oto jak zwraca się do nas duch Eligon na prośbę elementalnych duchów, strażników ludzkich mieszkań; "Nazywacie nas domowymi, gospodarzami, kim że jesteśmy i co myślicie o nas wy, istoty, które uważacie siebie za Wieniec Tworzenia i którzy uważacie swój rozum za najważniejszy ze wszystkiego, co przejawione jest we Wszechświecie?
Czy jasne są dla was myśli jezior i rzek, czy rozumiecie podszepty wiatru, czy dostępna jest dla was niebiańska rozmowa dwóch gwiazd, czy nie straciliście tego daru..?
I czy to nasza wina, że odrzuciliście, wszystko, co nas łączy, co jest siłą miłości, z której wy zostaliście zrodzeni? Jestem duchem strażnikiem i zostałem wysłany do ciebie, człowieku ziemski, przez Miłość Świętą, aby strzec każdy twój krok w wymiarach, aby nieść swoje światło w przekazach dla was. Czy zapomnieliście o tej więzi, czy została zerwana? A czy nie wszyscy razem przyszliśmy na ten Świat? Chronię Twój dom, pilnuję w nim porządku, jestem też duchem dostatku i Jasnym Duchem Miłości, który przyszedł do ciebie z Woli Boga.
Przyjmij mnie z sercem i miłością, a ja wypełnię dom twój szczęściem i światłem i stokrotnie pomnożę to, co już otrzymałeś. Będziesz przychodzić do swego domu pełnego światła miłości, gdzie ja na ciebie czekam, ponieważ Bóg mi zlecił chronić twoje ognisko domowe swoim światłem i światłem Boga.
W domu, do którego przychodzę, przebywa Światło i Szczęście. Przywołaj mnie. Jam Jest Duchem Żywej Siły Boga, i który został zesłany do Ciebie, do twojego domu.”
W chwili obecnej mało, kto z przedstawicieli światła rasy jest w stanie zrealizować tę prace duchową nad stanem swojej świadomości, rezultatem, której będzie jego własny rozkwit, jak również jego rodziny i rodu, a także, co najważniejsze, ewolucja jego wielowymiarowej istoty. Jak trudno jest wśród nosicieli ducha, dążących do uwolnienia się od wszelkich negatywnych, nieboskich programów bytu i poszukujących szczególnej wiedzy, oczyszczającej prawdy, wdrożyć myśl o tym, że nie oczyszczenie od demonicznych obecności w rodowych programach należy uczynić priorytetem swojej aktywności, lecz przyjęcie nowego doświadczenia Boskiego przejawu i uzyskanie takiej możliwości zmian we wszystkich wydarzeniach i zjawiskach swojego życia, które przychodzą w naszą teraźniejszość nie z karmicznej kręgów Sansary, a z kosmicznej spirali Ewolucyjnej Przyszłości.
Wielu z was może powiedzieć, że nie mamy racji, jesteśmy nie obiektywni w swojej analizie, jest przecież tyle szkół, ruchów, które troszczą się o duchową przemianę bytu człowieka. Typowy przykład: pewna ezoteryczna grupa udaje się do lasu, aby rozwiązać swoje problemy i tam zwraca się do Ducha Lasu z prośbą: „Duchu Lasu, daj nam czystą energię, pomóż nam zregenerować siły, uzdrowić ciało i duszę, zlikwidować stresy.” Rzucają swoje negatywy w przestrzeń, a co zostawili Duchowi oprócz swoich negatywów, aby wypełnić prawo ekwiwalentu? Często z powodu egoizmu zapominamy nawet podziękować Duchowi Lasu. Brak podziękowania swoim niewidzialnym pomocnikom nie wynika ze złej woli, tylko po prostu zapominamy o tym, gdyż z mlekiem matki wchłonęliśmy program mówiący, że jesteśmy królami przyrody, jedynymi gospodarzami. Myślimy, że wszystkie formy i stany elementalnego życia możemy bezgranicznie eksploatować w celu zaspokojenia swoich materialnych, a dzisiaj już i duchowych potrzeb i pragnień. Rano wstajemy, myjemy się, nie dziękując Duchowi Wody, jakby to była naturalna ofiara, obowiązek elementalnych istot, które rozwijają się w Promieniu Matki Świata. Chodząc po ziemi nie dziękujemy Duchowi Ziemi, że daje nam tę możliwość, a Duchom Powietrza, a Duchom Ognia i Światła? W takiej sytuacji nie można się dziwić, że nękają nas trzęsienia ziemi, powodzie, susze. Co wnieśliśmy boskiego do elementalnego świata, jak troszczymy się o interesy elementali? Powiem też o tym, że ubóstwo materialne nie jest właściwe boskiej naturze człowieka, że samotność, nie harmonijne związki są nie naturalne, a obecność chorób świadczy o istnieniu istoty demonicznej i nie należy ją uzdrawiać, ale wypędzić ze swoich struktur polowych. I kiedy pracownicy światła zaczną świadomie i codziennie, a nie od przypadku do przypadku, wysyłać stany miłości i wdzięczności swojego światła strażnikom przestrzeni, to one staną się na tyle potężne, że bardzo łatwo potrafią wypędzić istoty demoniczne choroby, ubóstwa, konfliktu itp. z naszego mieszkania, miejsca pracy, i wtedy życie ludzi się diametralnie zmieni. Poważne, nie rozwiązywalne do tej pory problemy znikną, a człowiek, oraz członkowie jego rodziny doznają cudownych uzdrowień, lub uwolnienia od różnych form uzależnienia. W rodzinie pojawia się dobrobyt, pokój i harmonia. Takie procesy można aktywować na poziomie duchowym, społecznym, ekonomicznym, ekologicznym swojego miasta, ponieważ każda przestrzeń posiada swojego Boskiego zarządzającego i strażnika - Laoli, który odpowiedzialny jest za stan tej części realności, i wykonanie przez Laoli swojej misji zależy bezpośrednio od tego na ile błogi i głęboki jest wasz kontakt z nim. A więc kochajcie i troszczcie się o Laoli swojego domu i miasta, a także lasów i pól, szczytów górskich, przestrzeni, w której przebywacie, a one odpłacą tysiąckrotnie dobrem i bogactwem za światło i wdzięczność, którą do nich wyślecie. Wtedy każde wasze marzenie uzyska przejawione oblicze i materialne wcielenie. A więc, aby wzmocnić potężnego Laoli, należy w każdej chwili pamiętać, że to nie wy, a Laoli są gospodarzami wszystkich przestrzeni, w której realizujecie swoją aktywność. Człowiek może być tymczasowym właścicielem mieszkania, ale jego prawowitym gospodarzem zawsze pozostanie Laoli. Przyjmijcie to, jako boską zasadę:, kiedy odwiedzacie mieszkanie innych ludzi, pierwsze słowa powinny być skierowane do Laoli - słowa powitania i błogosławieństwa, przy czym mogą one być powiedziane na głos lub mentalnie, np.: „ Pokój, harmonia i dobrobyt dla tego domu, Światło i Miłość dla wszystkich jego mieszkańców - Widzialnych i Niewidzialnych. I niech króluje tutaj dobrobyt zdrowie, rozkwit w każdym mgnieniu tego życia i życia przyszłego.”, albo „ Wchodzę do tego domu, Miłość i Radość wchodzą razem ze mną”, albo „ Niech będzie Światło i Miłość w waszym domu, między wszystkimi jego mieszkańcami, Widzialnymi i Niewidzialnymi.” Pamiętajcie, że potęga i moc Laoli jest rezultatem wymiany energetycznej z przedstawicielami rasy planetarnej, a pełen zaufania i szacunku stosunek do nich, oraz kontakt z nimi pomoże wam rozwiązać wiele problemów w życiu waszej rodziny.
Władcy Karmy proponują kilka prostych metod nawiązywania takiego kontaktu:
- Zaczynając swój dzień powitajcie niewidzialnego gospodarza, życząc mu dobra i światła: „ Życzę tobie dobrego dnia, Gospodarzu, i niech będzie on wypełniony Miłością, Dobrem i Światłem”.
- Można postawić dla Laoli talerz z owocami, nie zapominając wymieniać owoce na świeże, bo Laoli odżywiają się nie owocami, lecz wibracjami tych produktów emitowanymi w przestrzeń. Zaproponujcie je Laoli z następującymi słowami: „Drogi Gospodarzu, przyjmij te dary Miłości i Światła od Ducha Mojego, poświęcone błogosławieństwem Boga.”
- Wychodząc z domu, nie zapomnijcie uprzedzić o tym Laoli, prosząc o ochronę przed wszystkimi widzialnymi i niewidzialnymi wrogami w czasie waszej nieobecności.
- Na koniec dnia nie zapomnijcie podziękować gospodarzowi: „Dziękuję ci, Gospodarzu i całej twojej rodzinie za dobroć i życzliwość w stosunku do mnie i do całej mojej rodziny w ciągu dzisiejszego dnia i życzę ci pokoju i odpoczynku.”
Efekty takiego bardzo prostego kontaktu nie będą kazały na siebie długo czekać. Już w najbliższych dniach zauważycie jak cudownie zmieniła się atmosfera w waszym domu. Wiele konfliktowych sytuacji zostało załagodzonych, u członków rodziny pojawiło się dużo cierpliwości i mądrości w stosunku do siebie, a materialne problemy powoli, niezauważalnie dla was rozwiązują się, choroby coraz rzadziej odwiedzają wasz dom, a wasze całe mieszkanie wypełni się cudownym światłem, pokojem i harmonią.
Ażeby ułatwić zadanie waszym Laoli, które polega na utrzymaniu wysokiej czystości energetycznej w waszej przestrzeni i uwolnieniu waszych mieszkań z niepożądanych gości, natury energoinformacyjnej należy przestrzegać następujących zasad:
- Nigdy nie zostawiajcie na noc nagromadzonych w ciągu dnia śmieci, wyrzucić je należy przed zachodem słońca,
- Nigdy nie zostawiajcie na noc brudnych naczyń,
- Przed nocnym odpoczynkiem członków waszej rodziny umyjcie na mokro podłogi, przynajmniej sypialnie,
- Dobrze wywietrzcie mieszkanie,
- Zapieczętujcie modlitwami wszystkie lustra, gdyż są one bramami do lustrzanych światów, przez które bardzo często do naszych mieszkań przechodzą istoty energetyczne, by się zasilić sprzeniewierzonym światłem istniejącym, jako energie cierpienia. Zapieczętować lustro można w następujący sposób: Zwizualizujcie niebieski promień, jako przedłużenie swojej prawej ręki, tym promieniem przeżegnajcie lustro ze słowami „w imię Ojca, Matki, Syna, Córki i Ducha Świętego Życiodajnego”, następnie kciukami przyciśnijcie lustro na brzegach w połowie i przeczytajcie następującą modlitwę:
„Ojcze mój, Siło niepojęta, która poprzez Wolę swoja przejawiła Wszechświat, Światłem od Światła Swojej Świadomości ożywiła moją wewnętrzną istotę, uwieczniła wieczny obraz Swój, błagam Ciebie o ochronę mego mieszkania od wszystkich wrogów widzialnych i niewidzialnych, zabroń im walczyć z Twoim tworzeniem, ponieważ mój Duch jeszcze nie wzmocnił się Światłem Nieśmiertelnego Umysłu, a Dusza moja nie wypełniła się tą siłą wiary, która mogłaby ją czynić bezpieczną wobec Wyniosłego, który cały czas kusi ją do łamania praw bytu przez Ciebie ustanowionych. Dlatego ja według prawa swojego duchowego pierworodztwa „Jam Jest Ja” mówię o tym, że potrzebuję Twojej pomocy i ochrony tu i teraz. Postaw swojego anioła uzbrojonego w miecz Wyższej Prawdy, aby bronił bramy łączącej światy, by żadna istota, pochodząca z ciemności nie mogła przedostać się do mojego mieszkania i zaszkodzić jego mieszkańcom. Na Chwałę Twoją i Imieniem Twoim „ Jam Jest Wsjebłagodatny”,
Niech się wypełni.
Amen i Amen.
Jeśli istnieje taka możliwość, dla wzmocnienia skuteczności tej modlitwy i tego rytuału proponujemy umieścić naprzeciw lustra jedną ze Świętych postaci Archanioła Michała lub Matki Marii tak, żeby ten obraz odbijał się w lustrze. Jego wibracje będą oczyszczać równoległe Światy i przestrzenie, czyniąc je zbyt ognistymi dla astralnych poziomów Świata. Ażeby jeszcze bardziej wzmocnić ten rytuał proponujemy zaprosić anielskie istoty do swojej przestrzeni i Boskich przebywających w Wyższych planach bytu, dlatego zapalcie dwie świeczki i postawcie je z prawej i lewej strony lustra, jedną weźcie do ręki i stańcie tak, by ogień jej odbił się w lustrze mówiąc następujące wołanie:
„Piękne jasne Duchy, przebywające w światach jasnego światła, aniołowie Pokoju, Harmonii, Radości i Dobrobytu, ogniem świecy i wewnętrznym światłem swojej Duszy wskazuję wam drogę. Przybądźcie do tej przestrzeni, zamieszkajcie w niej i stańcie się dobrymi pomocnikami dla jej strażnika – Laoli i najbardziej pożądanymi przyjaciółmi dla mojej Słonecznej Istoty.
Na chwałę Wszechstwórcy. Niech się wypełni.
Amen.
W Polsce zostały wydane dwie ksiązki Nadieżdy Domaszewej – Samojlenko i Włodzimierza Samojlenko – „Jasność. 12 Antyczakr” i „Pomoc duszom tułaczym i tym, co przeszły na plany astralne” (Wydawnictwo „TAO – UNIVERSUM”).