Wtajemniczenie Majtreii Buddy – Nauczyciela Nauczycieli Wszystkich Oświeconych Mistrzów, w sakrament Promienia Srebrnego Słońca

Drodzy przyjaciele!

Światło i Miłość ognisto płomiennym sercom waszym, wypełnionych marzeniami o Nowej Realności!

Światło i Miłość dla waszych niezachwianych dążeń, skierowanych na to, by osiągnąć doskonałość godną prawdziwych Synów i Córek Boga.

Światło i Miłość dla waszej oddanej pracy na rzecz wcielenia Planów Jedynego w materialnym świecie Planety Ziemia, aby wskrzesić w nim ogród Edeński, w którym Pan stworzył człowieka.

Jaki piękny czas następuje teraz dla całej planetarnej ludzkości!

Podobną do burzliwej górskiej rzeki, spada ze swoje wysokości na budzącą się dolinę i razem z miliardem rozbryzgujących się kropel wszędzie, gdzie się pojawia, rozprzestrzenia aromat czystości i oddech świeżości, podobne do tych, które roztaczają lodowce, srebrzystym pancerzem ukrywające wierzchołki niedostępnych gór i będących tym pierwoźródłem, w którym zrodziło się życie wody, majestatycznej w swoim ruchu, jak Czas.

Wszystko w tym czasie, jak i w samej rzece, przypomina o stałych zmianach, nie pozwalających na zwolnienie ani na zatrzymanie na swojej drodze. To jest symbol wiecznego ruchu, symbol swobodnego prądu całego życia, skierowanego zawsze do przodu, do linii horyzontu, łączącej Niebo i Ziemię, poprzez pocałunek nowego spotkania, i nie tylko do niej, lecz i za nią, gdyż dla tego ruchu nieznane są granice i odległości.

Prąd Czasu, ruch rzeki i rytm oddechu Życia uzyskały swoją wieczną harmonię i piękno w stałości zmian, nie pozwalając ani na moment przywiązać się do wcześniej pokonanych etapów drogi i stereotypów postępowania, cała swoją istotą zatwierdzając właściwą im naturę i żądanie nie tworzenia przeszkód dla swobodnego polotu i Boskiego Ducha.

Jaka zadziwiająca pora następuje dla wszystkich ludzi żyjących na planecie!

Jak wiele ukryto w niej przyszłych zmian, które zadziwią wzrok i rozumienie u poszukujących i już idących do Boga nowością proponowanych przez Wieczność modeli Bytu, Myślenia oraz zaspokoją pragnienie otwartych na Miłość serc, wypełnią je świeżością oddechy Boskiego Życia, nieustannie pukające w Bramy Inercji, która obecnie w waszym świecie postawiona jest przez ziemską władczynie Inercji i Władcę Pasywności, uniemożliwiających swobodny przepływ Losu Boskiego Przeznaczenia.

Dzisiaj z wami Ja, Maitreja Budda, zaczynam tą rozmowę, aby wtajemniczyć was w sakrament Promienia Srebrnego Słońca, posiadającego moc otwarcia Bramy, która odgradza świat materialny Błogosławionej Terry od napływu do niego strumieni boskich Miłości Kosmicznej wysyłanych z Duchowego Pierwotnego Źródła.

Istnieje i takie prawdopodobieństwo, że wielu z was, kto otrzymał możliwość zapoznania się z moim przekazem dla ludzkości Ziemi o świętych, jakościach Promienia, którym kieruję w wieczności na mocy Prawa, darowanego przez Stwórcę, zdziwią się bardzo, dowiadując się o tym, że istniejące rozumienie istoty misji i przeznaczenia Buddy, które obecnie powstało u nosicieli świtała rasy planetarnej, nie odpowiada prawdzie, ponieważ jego wyznawcy pomylili się, co do istoty postrzegania.

Dlaczego? – Zapewne zapytacie.

W związku z tym zadam pytanie. Twierdząc, że postrzeganie jest pasywnym stanem świadomości, ponieważ nie towarzyszy mu żadne działanie praktykującego, - czy możemy na tej podstawie sadzić, że świadomość przebywa w bezruchu?

Póki myślicie, podpowiem, nawiązując do treści tego zdania, od którego zacząłem tą rozmowę, odkrywając istotę przeżywanego przez ludzi momentu ewolucji "tu i teraz”, a mianowicie: „Jak piękne Czasy nadchodzą teraz dla ludzkości Ziemi” rzeczywiście zadziwiający, i właśnie w swojej zdolności do zewnętrznych zmian, chociaż w istocie swojej Czas jest zawsze prądem, który, jak rzeka, jak życie samo, nie ma przeszkód na drodze swojego ruchu. O, biada tym, kto nie zna tego Prawa Kosmosu, lub o nim zapomniał.

Niestety, taka przeszkoda teraz istnieje, blokując swobodny przepływ prądów Napięcia Kosmicznego, który podobnie do elektryczności, niesie w swoich polach Wiedzę o tym, że przemiana ewolucyjna jest nieunikniona. Przeszkoda ta znalazła oparcie w świadomości ludzi, którzy skrystalizowali myślenia swoje przeróżnymi dogmatami i stereotypami, przestarzałymi formami ziemskiej moralności i zardzewiałymi stanami inercji.

Nie istnienie nic, co wieczne w przybytkach ziemskich, jak i we wszystkich światach przejawionego Wszechświata, ponieważ wszystko płynie i wszystko się zmienia, uzgadniając okresowość i rytm z Kosmicznym Prawem Cyklu.

Jednak samo życie, w imię swojego odwiecznego istnienia, zatroszczyło się o ciągłość ruchu kola Ewolucji, stale przemieniając go w spiralę, która właśnie otwiera Bramę dla wschodzenia jej w nieustannym przepływie czasu, w Nieskończoność.

Nieodwołalność przemian ewolucyjnych pobudza i Stwórcę całej Nieskończoności kierować stale wysiłek ku temu, by rozwijać Świadomość swoją, a to oznacza, że życie Jego zawsze będzie wypełnione poszukiwaniem nowych form i metod, Samotworzenia, ponieważ, podwyższając Swoje Boskie mistrzostwo, stwórca przemienia się sam, osiągając jeszcze większe piękno, harmonię i promienność majestatycznego blasku tworzenia swego, i nie istnieją żadne granice rozwoju Boskiej Pierwotnej Natury.

A jeśli sam Twórca przebywa w wiecznym procesie Samotworzenia, to i wszystkie Jego stworzenia, ożywione przez Iskrę Boskiego Światła, niosą w sobie potencjał zmian w Nieskończoność, udoskonalając i rozwijając siebie. Ponieważ wiadomo, że człowiek jest stworzony na Wzór i Podobieństwo Stwórcy, to oznacza, że również powinien zastanowić się nad sensem tego życia, które dla siebie wybrał, i wreszcie odpowiedzieć ma Wieczności, na ile istnienie jego odpowiada nieprzerywalnemu ruchowi, albo może jednak gdzieś się zatrzymała i skrystalizowała świadomość jego w jednym z punktów Bytu.

Na zadane przez Wieczność pytanie istnieje odpowiedź łatwo zrozumiała. Jeśli Świadomość podlega destrukcji, jako skutek aktywności ludzi w okresie danego im życia, - czyli ich dusza uczepiła się tego, co śmiertelne, wybierając brak ruchu głównym celem Bytu, dlatego mówimy, że zatrzymanie się w drodze jest do śmierci podobne.

Piękne są czasy, ponownie stwierdzam, gdyż w swoim majestatycznym ruchu przenoszą z przyszłości do waszego momentu teraźniejszości Oddech Wieczności w tych objawieniach losu, które by pozwoliły wam zrozumieć przyczyny braku ruchu waszej Świadomości, i wybrać drogę, godną szacunku wszystkich sił, Niosących światło, nazywaną „Drogą Wtajemniczenia”, ponieważ Droga ta otwiera drzwi dla wschodzenia duszy w błyszczących szatach Ducha w przestrzeni Gwiezdnego Świata.

Ja również we wcieleniu w przybytku ziemskim tą Drogę pokonałem, zaznaczając ją drogowskazami Pereł Mądrości, świadczącymi o osiągniętej realizacji boskiej Świadomości. 13 Stopni na ewolucyjnej Drabinie Wtajemniczeń, które wszystkim ludziom rasy planetarnej przeznaczone jest pokonać, przedstawione są w Stupie Buddy, stanowiącej główny symbol Nauki o Oświeceniu, jako o wiecznej zmianie, pozostawionej przeze mnie na Ziemi z pozwolenia Stwórcy.

Dlatego każde świadectwo o tym, że Budda uosabia stan pasywny Świadomości Duszy, jakoby żądającej pasywności, - to iluzja, którą należy wyświetlić potokiem nowej wiedzy, którą teraz kieruję do przepływu Czasu, pukającego do Świadomości ludzi.

Dziś, zwracając się do was, proszę: otwórzcie drzwi waszego myślenia na spotkanie promyków Srebrnego Słońca, ponieważ jego Wschód w świecie materialnym obwieścił Pan. Niech oddziaływanie emanacji błysku ognisto płomiennego tego Promienia wzmocni Światło żywego płomienia, tego, który w duszy każdego swojego stworzenia zapalił Stwórca przy stworzeniu Świata, niech płomień ten rozświetli z wewnątrz was, i odrodzi połączenie srebrnej duszy z jej nieśmiertelnym Duchem!

Rzeczywiści potwierdzam, że Budda jest Obserwatorem, ponieważ rozwój na drodze Boskiej Medytacji nie wiąże się z aktywnością w zewnętrznym świecie, tym bardziej nie zakłada jej droga środka, jako wprowadzenie równowagi między Dobrem a Złem, - znana droga, wybrana na Wschodzie jako metoda osiągnięcia Oświecenia, doprowadziła wszystkich praktykujących w ślepą uliczkę, do prawdziwej stagnacji Świadomości, ponieważ obojętna obserwacja Zła rodzi siłę, jemu sprzyjającą, i nie można dłużej usprawiedliwiać ten model istnienia, nawet, jeśli wzmacnia potęgę wewnętrznego Światła i pozwala poszukującym poznać błogość, zstępującą z Przybytków Nirwany.

Moi przyjaciele! Niech to, co powiedziałem, nie zachwieje waszej wiary. Jednak Świadomość Buddy, kształtowana poprzez praktykę obserwacji, w ogóle wyklucza jakiekolwiek istnienie samodzielne w zewnętrznej aktywności istoty boskiej realności, - jego tam po prostu nie ma, ponieważ podczas przejścia ze swojego stanu pasywnego do aktywnego zmienia ona swoją jakość i nazwę, transformując się w Świadomość Chrystusa. Tak, tak możecie nie wątpić, ponieważ na tym polega istota nowej Wiedzy, którą odkrywa dla was Rzeka Czasu, przynosząc ją w swoich potokach Światła. Kto zawinił, że już nie potraficie przenikać swoją uwagą do wewnętrznej istoty rzeczy, zjawisk i tendencji Boskiego Życia, tracąc jej puls i rytm, i tylko dla tego, że prawdziwa obserwacja została zamieniona na pokłonienie formie, w którą ubrał się współczesny Buddyzm Zen.

Świadomość Boska nie może przebywać bez ruchu, ona podobna jest do Czasu, podlega zmianom ewolucyjnym, które właśnie umożliwiają jej wzrost i rozwój. Jednak, w imię osiągnięcia swojej Nieśmiertelności, jej są właściwe dwa wektory ruchu: * Jeden skierowany jest na, zewnątrz, aby stać się świadomością Chrystusa, czyli realizować w praktyce poprzez konkretne działania, ukrytą wewnątrz duchowej jednostki wiedzę; * Inny skierowany jest do swojej wewnętrznej przestrzeni, aby uwaga Obserwatora mogła wznieść się wzdłuż srebrnej nici połączenia do najwyższego szczytu Oświecenia, poprzez odkrycie na wszystkich drogowskazach tej drogi wszystkich najpiękniejszych doświadczeń Ducha i umieścić je w swojej Tajemnej istocie, utożsamiając się z nią.

W ten sposób, poznawanie skarbnicy Ducha, zawierającej nieskończoną ilość Jego Boskich zalet, i dążenie do osiągnięcia brzmienia rezonansowego z nimi, nazywanego utożsamianiem się, stanowi istotę i główny sens ruchu duszy wewnątrz siebie w imię uzyskania świadomości Buddy.

Teraz staje się zrozumiała treść nowych objawień, które wam Czas spieszy się doręczyć, zanim nadejdą próby, aby uprzedzić o zbliżeniu się Rzeki Ewolucyjnych Przemian, zapraszając do porywającej podróży pod żaglami Srebrnej Arki Wieczności, którą teraz wysyłam do was, dla nieprzerywalnego powrotu do Duchowego Pierwotnego Źródła.

Prawda zaś, odziana w święte szaty Srebrnego Słońca, nie omieszka przynieść zrozumienie wszystkim, kto będzie przebywał w stanie Boskiego Postrzegania, że nie ma już potrzeby przeciwstawiania sobie wszystkich religii i ścieżek wyznaniowych, jedne, z których uosabiają drogę osiągnięcia Świadomości Buddy, a inne – Świadomość Chrystusa,- ponieważ, reprezentując dwa wektory Jedynej Świadomości – wewnątrz i na zewnątrz, - podobne są do wdechu i wydechu, każdy, z których jest jednakowo ważny, a w całości tworzą pełny cykl oddechu, jako podstawę Życia. Jeśli nie jesteście jeszcze przekonani, zastanówcie się, przecież Dusza, skierowana wewnątrz siebie, uzyskuje możliwość, by ze skarbnicy Ducha wydostać Wiedzę o właściwościach Boskiego Światła i je poznać. Jednak Wiedza nie stanowi jeszcze Doświadczenia, dlatego dusza potrzebuje działania, skierowanego na, zewnątrz, aby zrealizować Wiedzę w praktyce, i, dopiero po dokonaniu tego, wzbogaca się przejawem własnego Światła, podnosząc się do poziomu wibracji swojego Ducha.

Przyjaciele moje! Pośpieszcie się, dopóki Światło Srebrnego Słońca kieruję do was, ponieważ w jego błysku można uwolnić się od dawno przestarzałych stereotypów myślenia i zobaczyć, że nastał czas, by wszyscy ludzie w imię swojej Miłości do Jedynego Boga połączyli się, by wziąć aktywny udział we wcieleniu Jego Planów, związanych z wniesieniem boskiego światła do świata materialnego planety Ziemia. Wasza misja i przeznaczenie to ukształtować nie tylko Boską Świadomość, lecz Świadomość Jam Jest Buddy - Chrystusa, którą będzie miała każda forma Życia boskie realności, jeśli otrzyma prawo kontynuacji swojego rozwoju w Jedynym ciele 6-j rasy planetarnej – rasy Bogoczłowieka. Uwierzcie, że ten dzień jest już nie daleko.

A teraz w świetle nowych wymagań, które Wieczność stawia przed ludzkością Ziemi, jestem gotów wyjaśnić wam istotę Promienia Srebrnego Słońca i zasady wykorzystywania jego mocy w codziennym życiu.

Znaczenie sensu tego Promienia łatwo jest zrozumieć, ponieważ dobrze wiecie, czym jest Słońce, i jakie jest jego przeznaczenie. Uruchomcie swoją wyobraźnie, i jeśli złoto przemienicie w srebro, przed waszym wewnętrznym wzrokiem powstanie oblicze Srebrnego Słońca. Tak, właśnie w swojej Wewnętrznej istocie trzeba będzie zapalić ten Płomień Światła, żeby rozświetlił was z wewnątrz, podobnie jak Słońce, które dobrze znamy, i oświetlił nić srebrną, prowadzącą w skarbnicę Ducha, która teraz jeszcze jest ukryta przez wami za tym horyzontem, któremu odpowiadają wibracje świadomości duszy.

Boskie cechy promienia srebrnego słońca darują prawo każdej istocie boskiej realności osiągnąć oświecenie wszystkich sfer subiektywnej Świadomości, pozwalające nosicielowi światła wskrzesić Wewnętrznego Buddę poprzez medytacje na wewnętrzne światło (Duch) i uzyskać całkowitą kontrolę duchową nad aktywnością mentalnego, jak również wszystkich innych ciał Tajemnej Istoty. Po nauczeniu się utożsamiania się ze Srebrnym Słońcem w swojej wewnętrznej przestrzeni, praktykujący następnie ćwiczy zdolność przebywania w stanach ciągłego duchowego olśnienia, uzyskując poprzez to możliwość poszerzania i wzmacniania swojego Tajemnego Światła przez otrzymanie nowego duchowego doświadczenia, które uzyskuje w trakcie podróży po srebrnej nici, nastrajającej duszę nie tylko na współbrzmienie z Duchem, ale i z całym łańcuchem hierarchicznym Świadomości Istot Boskich Przejawionego Wszechświata.

Zapamiętajcie, moi drodzy, że Słońce, mieniące się srebrem w swoim wiecznym dążeniu błyszczenia za horyzontem, aby osiągnąć jeszcze większą potęgę w promieniowaniu Boskim Światłem, - oto główny obraz dla was, dla utożsamienia się z jakością tego Promienia.

Jednak mówiąc o horyzoncie Świadomości większości ludzi 5-ej rasy planetarnej, należy zauważyć, że horyzont ten na skutek wybranych modeli postępowania, jest zasłonięty gęstą i nieprzenikalną mgłą, która wypełnia całą wewnętrzną przestrzeń ludzkiej duszy, nie pozwalając zobaczyć migotania srebrnej nici i rozpoznać emanacji Ducha.

To jak będzie ze Srebrnym Słońcem, możecie mnie zapytać, jeśli utożsamiając się z nim, zobaczycie tylko gęstą mgłę i skupisko chmur? Pewnie nie będzie sensu podążać za horyzont, jeśli nawet promyki waszego wewnętrznego słońca do niego nie dochodzą? Kto tak pomyślał, ma rację, bo dążąc do zetknięcia z czymś bezkresnym, należy rozproszyć wszystkie warstwy starej mgły. Lecz na początku należy skupić całą swoją uwagę na tym, by zrozumieć przyczyny pojawienia się tej mgły, która uniemożliwia zbliżanie się do Ducha, w przestrzeni ludzkiej duszy.

Wszystkiemu winny jest zamęt, we władzy, którego jest człowiek, który utracił kontrolę Duchową w momencie popełnienia grzechu pierworodnego. Ten zamęt świadczy o zmianie priorytetów w aktywności człowieka, wybierającego w swoim życiu sukces i pozorny dobrobyt w sferze materialnej, całkowicie zapominając o sensie boskiego istnienia i Boskiego przewodnictwo Ducha, Iskra, którego ożywia od wewnątrz każdą istotę.

Zamęt życiowy, jak i każde sprzeniewierzenie energii Boskiego Światła, posiada swoją ukrytą przyczynę, i polega ona na niekończących się ambicjach i pragnieniach, które opanowały człowieka w jego subiektywnej świadomości i zmuszają do aktywności, skierowanej na ich zaspokojenie.

Zazwyczaj, ambicje materialne i pragnienia świadczą o obecności w ciałach energetycznych ludzi istot przyrody demonicznej, ponieważ osiągnięcie sukcesów w świecie materialnych za każdą cenę jest głównym programem ich bytu. One właśnie kształtują niższe ego osobowości człowieka jako siłę, przeciwstawiającą się Woli Boga, utkaną z przeróżnych niedoskonałości, negatywnych przyzwyczajeń i grzechów.

Z kolei, demony, które prześladują człowieka od momentu grzechu pierworodnego w Ogrodzie Edeńskim, nic nie tworzą, nie rodzą i nie oddają, lecz tylko pasożytują i poszerzają swoją przejawioną obecność w ludzkich polach energetycznych poprzez bezgraniczne pochłonięcie sprzeniewierzonego Boskiego Światła, źródłem, którego stała się duchowa jednostka, która wybrała zamęt życiowy za sens swojego istnienia.

Jeśli istoty demoniczne nic nie tworzą a tylko zużywają, to znaczy, że głównym modelem ich istnienia jest walka o źródła sprzeniewierzonego Światła, przejawiająca się jawnie w aktywności ludzi, dążących do władzy, bogactwa i sławy, gdyż w razie sukcesu mają nieograniczone możliwości dla zaspokojenia wszystkich swoich ambicji i pragnień.

Ponieważ energia podąża tam, gdzie skierowana jest uwaga człowieka, a uwaga kierowana jest aktywnością umysłu, ciało mentalne ludzi, którzy wybrali życie w zamęcie, przemienia się w prawdziwe pole walki przeróżnych pasożytów energetycznych o przejęcie kontroli nad energią. Hasło demonicznego bytu brzmi: „w walce zwycięża silniejszy”, i dlatego uwaga ledwie zostanie przeciągnięta przez jedną pasożytniczą istotę i pragnienie jej zostanie zaspokojone przez wcieloną aktywność człowieka, a już przy pierwszej okazji zostaje opanowana przez inną demoniczną osobę, która używa bardziej wyrafinowanych metod i sposobów opętania.

W ten sposób, zamęt, który stał się nierozerwalną częścią ludzkiego istnienia, został powołany do życia poprzez walkę demonów o władzę, co spowodowało pojawienie się w zewnętrznej świadomości jednostki głównego charakterystycznego czynnika, nazywanego niepokojem umysłu, i utratą zdolności do dłuższego skupienia swojej uwagi w jednym kierunku. Zaiste, ludzie zainfekowani wirusem, Kosmozła w gonitwie za zaspokojeniem swoich niezliczonych pragnień, zostali pozbawieni jedynego kierownictwa nad swoją aktywnością ze strony Boskiego Ducha, a to znaczy, że w wewnętrznej przestrzeni ich duszy pojawiła się gęsta mgła, która ukrywa przed ich wewnętrznym wzrokiem srebrną nic.

Teraz, kiedy ustaliliśmy przyczynę, blokującą ruch świadomości człowieka do wewnątrz, w imię połączenia z Duchem, możecie uzbroić się w potęgę Promienia Srebrnego Słońca, aby pomóc swojej duszy w podporządkowaniu oszalałego umysłu swojej kontroli.

Drodzy moi przyjaciele! Od czego mamy zacząć proces oświetlania swojej Świadomości? Oczywiści, że nie od walki z materialnymi ambicjami i pragnieniami, które zapuściły głębokie korzenie w ciele mentalnym człowieka. Istoty demoniczne są mistrzami każdej walki, i dlatego, wszczynając z nimi pojedynek, tylko wzmocnicie ich energią swojej skupionej na nich, uwagi.

Przypomnijcie sobie, że Świadomość Buddy w swojej aktywności nie jest skierowana na, zewnątrz, ponieważ przy wcieleniu myśli w działanie przejawia się Świadomość Chrystusa, nazywana tworzeniem Ducha.

Postrzeganie jest przemieszczeniem punktu połączenia Świadomości wewnątrz, poprzez skupienie uwagi na obecności Wewnętrznego Światła, którym Duch ożywia człowieka z zewnątrz, kierując boskie strumienie życia przez jego centra energetyczne.

Źródłem dynamicznych boskich strumieni jest skarbnica Ducha, nazywanego w Wieczności Iskrą Obecności Boskiej Świadomości Jam Jest, w której przechowywane jest całe jego zgromadzone światło, jako osiągnięte przez niego doświadczenie przejawienia Boga (Jam Jest).

Każde doświadczenie przejawu Boga zawiera wiedzę o jakości dokonanej pracy, która kształtuje u Ducha Sferę wiedzy o przejawieniu uczuć.

I dlatego patrzący wewnątrz siebie, praktykujący uzyskuje szczęśliwą możliwość zetknięcia z jakością Boskiego strumienia, kierowanego duszy przez Ducha po srebrzystej nici, i przeżywając to, może stworzyć własną sferę wiedzy o przeżywaniu uczuć. Oto, dlaczego wyznawcy nauk Buddy mówią nie o wypełnieniu Prawa i Woli Boga poprzez działanie, a wspominają tylko o uczuciach, mówiąc o osiągnięciu Błogości, zrodzonej w momencie zetknięcia się z Boskim Światłem, sensem Bytu, otwierającym drzwi w Nirwanę. Stałe i bezwarunkowe przeżywanie uczuć poprzez utożsamieni się z nimi w procesie swojego bytu, pozwalało Oświeconym Mistrzom przebywać w ciągłym połączeniu energoinformacyjnym ze swoim Duchem.

Skutkiem niespokojnego umysłu człowieka, zmuszonego codziennie rozwiązywać setki drobnych spraw i przeróżnych problemów życiowych nie mającymi nic wspólnego z boskimi modelami istnienia, stała się jego podwyższona emocjonalność, którą on reaguje na rezultaty swojej aktywności. Z reguły, ludzkie emocje są krótkotrwałe i uwarunkowane, ponieważ całkowicie zależą od realizacji ich materialnych pragnień. Właśnie emocji, świadczące o zależności ludzi od materialnych warunków istnienia, stanowią sprzeniewierzenia ich sfery przeżywania uczuć, wywołując w wewnętrznej przestrzeni Obecności duszy ciągłe zaburzenia, uniemożliwiające jej przypomnienie o swojej duchowej pierwotnej istocie i dążenie do połączenia z Duchem.

Nie sposób uwolnić się od emocji bez zatrzymania wewnętrznego dialogu niespokojnego umysłu. Podporządkowanie umysłu prowadzi do opanowania kontroli nad jego uwagą i przekazaniu jego do jednego właściciela – Ducha. Z tego wynika: żeby wskrzesić Duchową Kontrolę należy nie tylko skoncentrować swoją uwagę na Boskich modelach bytu, lecz i transmutować swoje uwarunkowane emocje w uczucia bezwarunkowe. Jak tego dokonać?

Należy w pierwszej kolejności nauczyć się świadomie wywoływać u siebie przechowywaną w pamięci wiedzę o stanach radości, szczęścia, harmonii i innych pięknych wewnętrznych przeżyciach i utożsamiać się z nimi w każdym momencie swojego życia, nadając im charakter bezwarunkowości.

Kiedy będziecie z zapałem pracować w tym kierunku, skupiając uwagę na swoich bezwarunkowych pozytywnych uczuciach i je wychowując, uda się wam zatrzymać wewnętrzny dialog i uspokoić swój umysł, ponieważ ognisko uwagi będzie przebywać pod waszą kontrolą, skierowane z powierzchni waszej świadomości wewnątrz niej. Skupienie świadomości z powierzchni do bezkresnych jego głębin, dokonywane zgodnie w waszą własną wolą, w imię wkruszenie sfery bezwarunkowych uczuć, z czasem pozwoli wam odczuć wychodzące z waszych centrów energetycznych pulsowanie Boskiego światła, i nie tylko odczuwać, ale i przeżywać wielką przyjemność.

Jak szybko uda się wam rozproszyć wewnętrzną mgłę, zasłaniającą srebrną nić, i zacząć swoją zdumiewającą podróż po bezgranicznych przestrzeniach Kosmicznej Nieskończoności, by wzbogacić swoją sferę nowym doświadczeniem wiedzy o przeżywaniu uczuć, zależy tylko od tego, na ile uda się wam być skoncentrowanym na obrazie Srebrnego Słońca, jak również utożsamiać się z najpiękniejszymi przeżyciami duszy, i dążyć do osiągnięcia potęgi oświecenia, pozwalającej w swoim promieniowaniu przejść za horyzont. Im wasze stany uczuciowe stają się doskonalsze, tym bardziej poszerzy się diapazon postrzegania najbardziej subtelnych wibracji, wychodzących od Boskiego Ducha.

Aby aktywować magię Promienia Srebrnego Słońca, wykorzystujcie w swoim porannym zwracaniu się do Hierarchii Sił Światła wołanie, które wcześniej już dostawała ludzkość Ziemi, ale wam przypomnę jeszcze raz:

O, Srebrny Promieniu Słońca, darujący pokój zmęczonemu ciału i świadomości! Swoją potęgą i mocą uwolnij mój umysł i serce od władzy zamętu, który kieruje tym światem, nie pozwalając, by Duch wzniósł się do Źródła całego Życia w Nieskończoności. Promienną magią Promieni otwórz duszy drogę do Wewnętrznego Światła Obecności Świętego Jam Jest i wskrześ subtelną srebrną nic, łączącą moją Prawdziwą Istotę z Duchowym Sercem Wszechstwórcy Wszechświata.

O, Srebrny Promieniu Słońca! Pomóż mi okazać w realności Świadomość Wewnętrznego Buddy i zrozumieć sakrament święty, nazywany Duchową Medytacją Wielkiej Obecności. W uroczystości doskonałego pokoju ześlij mi Mądrość, by móc objąć różnorodność światów i innych sfer, nie zmieniając ich żywego bytu.

O, Srebrny Promieniu Słońca! Magiczną władzą, darowaną tobie przez Ojca całej Nieskończoności w momencie tworzenia Świata, otwórz Bramę Realności i przejaw możliwość złączenia swojego oddechu z Boskim Oddechem Wiecznego Życia…

Amen.

Nie zapominajcie o nieprzerwanym przepływie Czasu i tych objawieniach, które zostały wam darowane poprzez ten mój przekaz. Gdy zaczniecie opanowywać potęgę togo promienia, pamiętajcie, że Medytujący – to ten, kto z punktu bytu „tu i teraz” obserwuje i obejmuje całą Nieskończoność tego, co już zostało stworzone, nic w niej nie zmieniając i nie wpływając na istnienie wszystkiego, co do chwili obecnej stworzone zostało przez Wielkiego Architekta.

Natomiast główne zadanie istoty duchowej, którą jest człowiek, polega na tym, by przebywając na wstępującym cyklu spirali ewolucji, odpowiadać aktualnemu momentowi Czasu, żądającemu podporządkowanie całej aktywności Jedynemu Planowi Wszechstwórcy, skierowanemu na wniesienie Boskiego Światła do Przejawionego Wszechświata. Żeby ten Plan wykonać, ludzie powinni uczyć się potęgi Duchowego Tworzenia, które nie przyjmuje pasywnej obserwacji nad zachodzącymi w świecie procesami ewolucyjnymi, lecz wymaga opanowania mistrzostwa tworzenia, jako skutku twórczego wcielenia na zewnątrz potencjału swojego Wewnętrznego Światła.

Drodzy przyjaciele! Drogą Boskiej Kontemplacji można iść tylko pojedynczo, lecz w chwili obecnej droga ta nieodwołalnie musi przyprowadzić do złączenia się z inną – z drogą Aktywnej Świadomości Chrystusa. I dlatego, zapalając w swojej Wewnętrznej istocie źródło energii Srebrnego Słońca, upodobnicie się w zewnętrznej swojej działalności do Złotego Słońca, które niesie Światło, Ciepło i Życie każdej istocie. Uczycie się być pomocnym sobie nawzajem, uzyskując doświadczenie prawdziwej Jedności, Współpracy i Braterstwa. Jeżeli spełnicie, dokona się połączenie narodów wszystkich ras, na podstawie złączenia wszystkich ścieżek wyznaniowych w jedyną Religię Miłości.

Gdy zajdzie połączenie tych dwóch dróg, dalsza droga możliwa jest tylko dla dwojga Mężczyzny i Kobiety, - gdyż tylko oni są na siłach w połączeniu dwóch kochających serce wskrzesić moc tworzenia ducha – innej nie ma Drogi do przybytku wspólnego tworzenia, stanowiącej Pierwotne Źródło Wiecznego życia. Odkryje tajemnicę.

Stupa Buddy stanowi symbol Miłości i Twórczego Wzajemnego Dopełnienia Wielkich dwóch Początków – Ojca i Matki Przedwiecznych – i jest ich projekcją świątyni w świecie materialnym. I na tym kończę swój przekaz.

Maitreja Budda – Nauczyciel Nauczycieli Wszystkich Oświeconych Mistrzów, teraz i w waszym sercu na wieki pozostawiłem swoje srebrzyste światło.

By W3 Style Serwisy Internetowe